W srode, 4 lipca skonczylam 11 miesiecy i dostalam juz ten oto piekny rozowo-bialy rowerek. Mamy mnie odebrala wczesniej z przedszkola, przed 15 bo mialam goraczke i Panie z przedszkola dzwonily ze sie zle czuje i mama szybko wyskoczyla spod prysznica i mnie odebrala...a tu prosze! Taka niespodzianka na mnie w domu czekala z czerwona kokarda!
Ten rowerek jet na moj roczek w sumie ale mama i tata sie pospieszyli i juz zamowili rowerek dla mnie zebym mogla pojezdzic na dworze jak bedzie ladna pogoda. Tego samego wieczora wyszlysmy juz z mama na okolo bloku sobie pojedzic. Uwielbiam moj nowy rowerek!

Dwa dni po mnie, 6 czerwca tatus ma urodziny. W czwartek piatego poszlismy do biura konsultacyjnego, mialam miec szczepionke, ale przez to ze goraczkowalam to szczepionka zostala przelozona. Naszczescie bo nie lubie szczepionek, mama i tata tez nie. Zostalam zwazona i zmierzona, uroslam 2.5cm w ciagu 3 miesiecy no i waze juz 8.830kg. Rosne jak na drozach, tak mama mowi.
Potem, poniewaz nie mialam szczepionki i dobrze sie czulam poszlismy sobie na miasto i usiedlismy w nowo wybudowanej piekarni Bakker Bart aby cos zjesc. Wczesniej tez zajrzelelismy do sklepiku Body Shop i tam kupilysmy z mama prezent dla taty, taki kremik jasminowy, od ktorego tato robi sie szczesliwy, tak tato mowi. W piekarni juz tak troche zaczelismy swietowac jutrzejsze urodziny taty. Najpierw zjadlam sobie razem z tata na spolke buleczke z rodzynkami i z lukrem, potem croisanta a potem wariowalam po kanapach, uciekalam mamie i zagladalam jak Pan co tam pracuje robi kanapki, bo za kanapa byla lada i on tam stal i dostalam od niego taka choragiewke rozowa. I wymachiwalam nia na wszystkie strony i uciekalam mamie po dlugiej kanapie, a ona mnie gonila. Fajnie bylo!
W dzien taty urodzin dalysmy z mama tatowi prezent, taki piekny letni zapach, perfum z Davidoffa. Tacie zapach sie naszczescie podobal. Mama zrobila tacie zapiekane nadziewane papryki z piekarnika i tata byl bardzo szczesliwy. Zjadl tez deser, taki czarno bialy mus i byl bardzo zadowolony. Ja wsunelam ryz z zielonym groszkiem, marcheweczki i lososia. Potem mama mnie wykapala pod prysznicem razem z tata i poszlam spac....Moj tato skonczyl juz 36 lat.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz