niedziela, 29 lipca 2012

Co za weekendy..imieniny...urodziny no i fryzjer!!


Czwartek, 26.07.2012
Dzisiaj moja mama ma imieniny. 
Osobowosć: Ta, co patrzy i odkrywa swiat
Kolor: Niebieski
Główne cechy: Wola - Intuicja - Dynamizm - Zmysłowosć
TYP: Wystarczy spojrzeć w oczy dziewczynki o tym imieniu, by zrozumieć czym było spojrzenie naszej matki Ewy. Jest w niej namiętnosć pierwszych poran­ków swiata. Niemożliwie bezczelna, prawdziwe chło­paczysko, obserwuje i osądza. Dorosła, sprawia wrażenie, jakby posiadała tajemną wiedzę, trzymała w dłoni księgę życia.
PSYCHIKA: Lekko introwertyczna. Nie ulega wpły­wom, ma niewiarygodną pamięć.
WOLA: Silna! Prawie zbyt silna! Anna jest zachłanna, pragnie mieć wszystko i to natychmiast. Nie wie, co to niesmiałosc, wierzy tylko w siebie.
POBUDLIWOSĆ: Na szczęscie duża, co równoważy tyraniczną wolę.
ZDOLNOSĆ REAKCJI: Typ gorącej, diabolicznej kontestatorki, sprzeciwiającej się wszystkiemu, co mieszczańskie. Msciwa, dumna, nieraz gwałtowna. Nie przejmuje się porażkami.
AKTYWNOSĆ: Ma problemy w szkole, nie zgadza się z nauczycielami, a zwłaszcza z nauczycielkami... Jej marzenie: zostać artystką! Malarką, spiewaczką, aktor­ką, rzezbiarką...
INTUICJA: To u niej prawie jasnowidztwo. Przeczu­wa, odgaduje, otacza was swym urokiem... Mężczyzni wczesnie się o tym przekonają!
INTELIGENCJA: Bardzo analityczna. Jej rysie oczy niczego wam nie przepuszczą, a dzięki wrodzonemu umiłowaniu intryg może skłócić całą rodzinę.
UCZUCIOWOSĆ: Bardzo zaborcza. Kocha tylko to, co do niej należy, to królowa potrzebująca podda­nych.
MORALNOSĆ: Srednia! Wydaje się jej, że jest ponad prawem i obyczajami.
ZDROWIE: Ma delikatne kosci i wrażliwe jelita. Nie radzimy diet odchudzających i póznego kładzenia się. Uwaga na wypadki samochodowe. W dzieciństwie trzeba dbać o oczy.
ZMYSŁOWOSĆ: Seks - to wszystko, albo nic. Wszystko, gdy kocha, nic, gdy nie kocha. W każdym razie bardzo wczesnie zaczyna burzliwe życie uczucio­we. Mamy-kwoki, przygotujcie się na bieganie za waszym kaczątkiem!
DYNAMIZM: Lubi medycynę, zwłaszcza para medy­cynę. Może być doskonałym inżynierem. Umie rozka­zywać i wymuszać, posłuch.
TOWARZYSKOSĆ: Przyjmuje gosci, którzy jej się podobają, innych wyrzuca za drzwi... Dobrze by było, gdyby wybrała na męża flegmatyka: na ogół kolekcjo­nuje ich wielu...
PODSUMOWANIE: W jej przypadku niemożliwe! Wszystko co chwila rozpoczyna się od nowa, ani małżeństwo, ani dojrzałosć nie kładzie temu kresu...
O moj Boze, to taka prawda!!!
Moja mama Anna i ja!
I przyszla tez paczka...a cio to?
Ptaszek, ciasteczko oraz slodki preparowany kolorowy ryz dla dzieci. 
Mydelko ptaszek na serduszkowym talerzyku i ciasteczko.
Gotowe do rozdania.
Czas do spanka...

Piatek, 27.07.2012
Caly tydzien byla piekna pogoda, ale oczywscie dzisiaj juz zrobilo sie duszno i na wieczor zaczelo padac. Mialysmy z mama isc do miasta ale przez ta duchote postanowilismy odiwedzic Millene i Fabian. Ale mialam tam zabawe na fotelu. My w domu foteli nie mamy wiec nie moglam sobie odmowic takiej frajdy:





Sobota, 28.08.2012



Czy wiesz moja Babciu kochana,
Że w myślch moich jesteś od rana?

O życzeniach dla Ciebie myślałam.
Szukałam dla Ciebie czegoś cennego,
Aż w końcu znalazłam coś bardzo drogiego.
Płomień miłości Ci ofiaruję,
Bo tego ludziom ciągle brakuje.
Chcę abyś wiecznie szczęśliwa była,
I sto wiosenek w zdrowiu przeżyła.






Dzisiaj wybralysmy sie z Katarzyna M. do Ikei na sniadanie. Nie chcialam jesc bo nie mialam czasu taki jeden chlopak stale mnie podrywal.

Potem pojechalsymy we trzy do szklarni wybrac jakies kwiatki na nasz balkon. To byl pomysl Katarzyny jako prezent na imieniny mamy. Po wybraniu pieknych kwiatow pojechalysmy do domku i Katarzyna dala mamie najlepszy prezent jaki mogla dac (oprocz kolczykow oczyscie bo tez doastala takie duze brazowe)wsadzila wszystkie kwiatki do doniczek i posprztala z mama caly balkon. Mnie polozyly spac bo mi sie sprzatac nie chcialo!


Niedziela, 29.08.2012
Dzisiaj wpadlysmy do cioci Katarzyny na popludniowa kawke. No i polalam sobie spodnie woda z butelki...chyba zrobilam to specjalnie bo wiedzialam ze ciocia Katarzyna gdzies chyba ma ukryta dla mnie sukienke urodzinowa. Wiec niestety ale w zalanych spodniach nie moglam isc do fyzjera...tak, tak, pewnie sie dziwicie, ale nadszedl ten dzien, wpadaloby pojsc przed swoimi urodzinami do fryzjera zeby dobrze wygladac na swojej imprezie.
Dziekujemy ciociu Katarzyno M. 
Jedziemy juz do domu...no prawie zachaczylysmy jeszcze o lody...
Do lodow nie wytrzymalam...zjadly beze mnie...ja sobie smacznie spalam...wyczerpujacy ten dzien pieknosci!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz