W sobote pojechalysmy znowu daleko daleko na rowerze na ogrodki gdzie ciocia Katarzyna M. pilnowala dwoch pieskow. Zrobilysmy sobie piknik!
W niedziele spotkalysmy sie znowu z ciocia Katarzyna M. i pojechalsymy rowerami nad jezioro Delftse Hout do restauracji KNUS. Tam jest duzy plac zabaw dla dzieci, wielkia piaskownica, bylo tam bardzo duzo dzieci, niektore pozyczaly sobie moje zabawki do piasku, ale mam dzielnie je zdobywala z powrotem...na szczescie mam taka dzielna mame!
Nie uwierzycie ale jak tato z dziadkiem przyszli z pracy to znowu pojechalismy wszyscy na rowerach w to samo miejsce co bylismy rano z Katrzyna M.! Zjadlam tam swoje owocki i tato wybral taki stolik gdzie obok siedzial wielki pies. Ten pies byl bardzo mily i przyszedl do mnie, dal sie nawet mamie imi poglaskac....ahhh..chcialabym miec takiego psa!








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz