piątek, 31 sierpnia 2012

Co znowu urodziny?

W ten weekend bedziemy znowu obchodzic moje urodziny, w wersji holenderkiej. Takze caly piatek i sobota minela nam troche na przygotwaniach do tych urodzin. W piatek mama poszla do frzyjera i troche jej nie poznalam bo nagle sie okazalo ze ma czarne wlosy!!....ups..sorry...ciemno brazowe, takie jakby czekoladowe...pysznie brzmi!

W sobote pojechalysmy z mama odebrac torcika z moim zdjeciem...niezle beda jesc moja glowe!
No i w niedziele zaczelo sie...
Najpierw przyszla Jolanda, Frank, Odette, Vera, Denise z kolezanka Merel, potem przyszli Mieke i Henk. Vera nie byla dlugo bo miala inne spotkanie z Robin, potem Denise i Merel musialy tez isc po mialy party urodzinowe a na koncu przyszedl chlopak Odette Ian ktory wlasnie wrocil glodny z meczu hokejowego. Prezenty ktore dostalam to:

Od Mieke i Henka: ksiazeczka Bumba, ksiazeczka z cd o Nijntje, wlasnorecznie zrobiona opaska na glowe z filcu z malutka glowka laleczki posrodku oraz drewniane puzzle. 
Od Jolandy, Franka i dziewczyn dostalam: piankowe puzzle na podloge z cyferkami oraz klocki Lego Duplo
Wszystkie fajowe prezenty, szczegolnie klocki mi sie podobaja,. Dziadek buduje wieze a ja ja rozwalam..super zabawa...klocki sa wszedzie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz