piątek, 21 września 2012

Czy to juz koniec lata?

Weekend minal nam spokojnie.
W piatek tato po lezeniu caly tydzien w domu, sprobowal pojsc do pracy. Dziadek poszedl do ogrodu do pracy, ale jest bardzo brzydka pogoda, zimno sie zrobilo, ponuro i wieje wiatr no nawet kropi deszcz...taki nudny ciemny dzien. 
My poszlysmy z mamusia na poranna kawke do Moniki K., Julki i Jessici. Potem pisalysmy z mama kartke do Cioci Samanty bo ma niedlugo - 27 wrzesnia urodziny....ja bardzo duzo sie napracowalam nad ta kartka. 

 W sobote z mamusia na moim rowerku pojechalysmy na poczte a w niedziele mamusi rowerem do alberta zrobic zakupy na grilla...bo tatus w niedziele robil grilla...i ja jadlam oczywiscie miesko z grila....pycha wszystko to co nazywa sie miesko! Tatus czuje sie juz lepiej, wiec poszedl w ten weekend juz do pracy...
Oto kilka zdjec weekendowych:
To zdjecie jest z ostatniego tygodnia sierpnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz