niedziela, 23 września 2012

Dziekuje za towarzystwo rudy koteczku!


W ten weekend bylo duzo atrakcji, otoz w piatek rano wybralysmy sie z mama na kids playground na tym co juz raz bylysmy jakis czas temu. Bedziemy tam czesciej wpadac bo bardzo mi sie tam podoba! Dzisiaj nie robilysmy tam zdjec tylko szalalysmy z mama. Bylo nawet jeszcze fajniej bo byly trzy przebrane osoby ktore tanczyly i wszystkie dzieci mogly tez tanczyc z nimi, oczywiscie ja tez tanczylam...uwielbiam muzyke!
Po poludniu zabrala mnie i dziadka mama do miasta:



Wieczorem cwiczylam zjezdzanie na stolnicy i ujezdzanie konika!










Podobno nie bylam az taka mila na miescie bo nie chcialam siedziec w wozku, chcialam chodzic ale oczywiscie nie za raczke...mama sie bala mnie puscic bo naokolo jezdzily same rowery, wiec z piskiem zostalam znowu wsadzona i zapieta (!) w wozku...ale beznadzieja!! Mama mi kupila nowy outfit chyba nagrode za moje zachowanie :D 
Oto jak wygladam:
Lunch!
Obiad!
Po obiedzie chwila relaksu!
W sobote rano zaswiecilo slonce wiec mama mnie zabrala na dwor na rower, ale bylo fajnie, zobaczcie sami!

Pa, pa koteczku, do nastepnego razu!
Po poludniowej drzemce wybralam sie z mama na mamy rowerze do miasta. Katarzyna M. przyniosla jakis czerstwy chlebek i moglysmy zaczac karmic kaczki!


W niedziele rano wybralam sie z mama na basen poplywac i poszalec...nie robilysmy zdjec bo bylysmy bardzo zajete naszymi szalenstwami. Bylam na plytkim basenie i na glebokim razem z moja mama, ale sie ubawilysmy! Super bylo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz