Po poludniu zabrala mnie i dziadka mama do miasta:
![]() ![]() ![]() Wieczorem cwiczylam zjezdzanie na stolnicy i ujezdzanie konika! |
Podobno nie bylam az taka mila na miescie bo nie chcialam siedziec w wozku, chcialam chodzic ale oczywiscie nie za raczke...mama sie bala mnie puscic bo naokolo jezdzily same rowery, wiec z piskiem zostalam znowu wsadzona i zapieta (!) w wozku...ale beznadzieja!! Mama mi kupila nowy outfit chyba nagrode za moje zachowanie :D
Oto jak wygladam:
![]() |
| Lunch! |
![]() |
| Obiad! |
![]() |
| Po obiedzie chwila relaksu! |
![]() |
| Pa, pa koteczku, do nastepnego razu! |



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz