Piatek, 16.11.2012
W piatek w koncu
wybralysmy sie z mama do Ambasady w Hadze. Bylo bardzo tlocznie ale udalo nam
sie zlozyc wniosek o paszport wraz z moim zdjeciem oraz polskim aktem urodzenia
ale ale....zapomnialysmy wziasc tate aby zlozyl swoj podpis na wniosku... i
znowu nic z tego. Tato pojedzie w poniedzialek zlozyc tylko swoj podpis i
zaplacic za moj nowy piecioletni paszport. Teraz tylko pozostaje pytanie czy
paszport bedzie na czas bo czeka sie na niego miesiac...a za miesiac do sa juz
Swieta i przeciez jedziemy na wakacje...Wiec czy zdazymy?
Po popoludniowej
drzemce ktora trwala dosc dlugo bo az do 15.30 juz nigdzie sie nie wybieralysmy
bo bylo za pozno, a teraz szybko sie ciemno robil. Zostalysmy w domu, bawilysmy
sie, tanczylysmy i czytalysmy ksiazki.
Sobota, 17.11.2012
W sobote o 11.00 odwiedzily
nas Odette ze swoja mama Jolanda na pierwsza sesje czytania ksiazek/zabawy po
holendersku. Wszystkie siedzialysmy na dywanie i fajnie spedzilysmy czas. Za
tydzien przyjda znowu.
Potem znowu dlugo
spalam, a o 16.00 pojechalysmy na bardzo szybka kawe i krotkie odwiedziny do Julii,
Jessici i ich mamy Moniki bo juz bardzo dlugo sie nie widzialysmy.
Troche dzisiaj
zaczynam byc chora, mam nadzieje ze to nic strasznego i szybko bedzie mi
lepiej.
Niedziela, 18.11.2012
W niedziele po
porannej drzemce wybralysmy sie na krotki spacerek w sloneczku i na kawe do
Katrzyny M. Mama poszla wybrac sobie chabrowe gadzety ( bo Katarzyna M. slynna jest
z posiadania roznych gadzetow w roznych kolorach) bo niedlugo wybieraja sie na
wesele do Zagrzebia...i nie uwierzycie....ja nie jade z nimi!!!
Wiec mama wybrala
sobie piekna chabrowa torebeczke, bransoletke, lakier do paznokci i szalk. Ja
poprzymierzalam wszystkie korale. I zjadlam tone ciasteczek w czekoladzie,
czego w sumie nie moge jesc zbyt wiele...ale dzisiaj moglam!
Po poludniu
poczulam sie troche gorzej. A wieczorem to juz zaczelam mocno kaszlec i troche
ciezej oddychac, mama i tato byli niezle ustraszeni (jak to tato mowi) i bali sie
ze znowu skonczy sie szpitalem....zobaczymy jak ta noc nam minie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz