piątek, 25 maja 2012

Slonce i rower...a moze wiaderko i lopatka?


Dzisiaj jest piekna pogoda, Vivienka wlasnie zasnela a ja szybko tylko cos napisze.
Wczoraj pojezdzilysmy troche rowerem, bylysmy w sklepie zabawkami kupic Vivience wiaderko i lopatke do piasku bo mamy nadzieje pojechac razem nad morze w niedziele no i ciekawe co Vivienka powie na taka wielka piaskownice...no nie ma za abrdzo porownania bo w malej piaskownicy tez jeszcze nie byla.

Ogolnie jestem anty-hello kitty produktom ale jednak kupilam to wiaderko bo ma fajne foremki: stopki, dlonie, glowa misia no i hello kitty oczywiscie...dobra niech ten jeden raz bedzie hallo kitty ale nie czesciej!!!


Dzisiaj tez sie wybierzemy na rower. Pojedziemy do Moniki, Julki i malej Jessicy. Jessica ma prawie miesiac i mama Monika martwi sie ze konczy sie jej pokarm wiec przywieziemy im herbatke laktacyjna ktora jeszcze nam zostala z czasow karmienia....narazie sie nam nie przyda :-)

No wlasnie pochwale sie jeszcze naszym superowym rowerkiem. Zdjecia sa wykonane jakis czas temu jak jeszcze zimno bylo na dworze, dzisiaj oczywiscie jest piekna pogoda!


Godz. 15.20

Wlasnie wrocilysmy od Moniki, zapomnialam tylko dodac jak bardzo daleko to jest na rowerze, jest slonecznie ale wieje jak nie wiem co i kapelusz Vivienki caly czas spadal na ziemie, myslalam ze nigdy nie dojade do domu... w koncu musialam trzymac jej ten kapelusz na glowie a druga reke kierowac i trzymac ciastka bo moje dziecko juz marudzilo ze hej! a ciastka jakos ja jeszcze troche interesowaly, teraz spi, a ja ide wykombinowac jakis obiad dla mezusia...

A jeszcze chcialam pokazac jak pieknie wygladala dzisiaj Vivienka
(ps. sukienka i buciki od cioci Katarzyny M.)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz