środa, 30 maja 2012

Piaskownica...

Dzisiaj o 17.30 odebralam Vivienke z crechu, siedziala u Chantal na kolanach i prawie zasypiala, kiedy ja podnioslam az piach na mnie sypnal, na buzi Vivienki i we we wlosach bylo pelno piasku bo gwiazda bawila sie w piaskownicy...tak naprawde to ona nie byla jeszcze z nami nigdy w piaskownicy no kilka dni temu na wielkiej piaskownicy na plazy...wiec zawsze to jakas nowosc dla niej...
Przyszla do domku zjadla pieknie obiadek ziemniaczki, marcheweczke i cielecinke oraz na deserek nalesniczki z musem jablkowym...oghh jak to pieknie brzmi...


Nasza Vivienka pieknie umie juz jesc, szeroko otwiera buzke ale nie zawsze bylo tak latwo...
Tak zaczynalysmy (24 grudzien 2011)

 Marcheweczka (7 styczen 2012)

Chrupeczki sa zawsze dobre (26 styczen 2012)

 Uczymy sie otwierac buzke (15 luty 2012)


Idzie nam coraz lepiej (16 luty 2012)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz