Dzisiaj bylo w przedszkolu festiwal z okazja lata i trzeba bylo przebrac sie za klowna. Party odbywalo sie od 15.00-18.00. Przy samym wejsciu do przedzskola stala taka pani w wielkiej sukni takiej Pani Klown i rozdawala czerwone noski klowna.
Na dworze stal wielki domek do skakania ale ja jeszcze na takie skakanie za mala jestem.
Rozdawaly Panie nawet lody wodne i ja zjadlam takiego zielonego loda na spolke z mama, to byl pierwszy raz jak jadlam zimnego loda... nawet byl fajny i mi smakowal, otwieralam caly czas buzie.
Byly tez tance, najwiecej tanczyly Panie z mojej grupy, Saskia, Jolanda i Chantal. Nawet przyszla Marcela ze swoja mala corka i z synkiem co dopiero ma 5 tygdoni, tezbylam kiedys taka mala.
Bylo bardzo duzo dzieci,prawie wszystkie przebrane, niektore nie ale byl tam tez kacik gdzie Panie malowaly wszytskim dzieciom buzie, mi juz nie malowaly bo mama mi w domu pomalowa nosek na czerwono i policzki na fioletowo. Rodzice dzieci raczej nie byly przebrane, jeden tato chyba mial pomalowana twarz i jedna mama miala pomalowa twarz, no i moja mama miala swietna zolta kurtke z cekinami i czapczke z clownem. Bo ja bylam taki princeskowy klown. Mama miala jeszcze jedna czapeczke ale na mnie obydwie byly za duze wiec mama dala jedna czapeczke Chantal i ona ja nosila i kazdy sie pytal skad ma taka fajna czapke i Chantal mowila ze mama Vivienne zrobila i jej dala...hhheehee
O godiznie 17.00 wszystkie jedzenie wjechalo na stol, byly dwa wielkie stoly jedzenia, roznego, roznego, ludzie zaczeli ustawiac sie do kolejki po jedzienie, a duuuuuzzzzzzo ludzi bylo wiec mi i mamie nie chcialo sie stac. Wzielysmy sobobie tylko czerwona limonade i wypilysmy ja na spolke i ja pilam nawet z kubeczka i malo, prawie nic sie nie polalam.
![]() |
| Dzisiejsze wejscie do przeszkolaz napisem " witamy na przyjeciu klownow" |
Mala sesja w domu przed wyjsciem
Saskia byla smiesznym klownem ktory duzo tanczyl, spiewal i sie wyglupial i takze robil rozne formy z balonikow, ja dostalam kwiatuszka z balonow, ale pekly mi potem te balony, ale to nic...I tak wole wspinac sie po mojej mamie niz tam bawic sie jakims kwiatkiem balonem.
Wyglupy z mama juz po powrocie do domu.
| Po takiej imprezie kazdy by zglodnial jak wilk. |
I jeszcze filmik:










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz