sobota, 9 czerwca 2012

I znowu Ikea na brzydka pogode...

 Dzisiaj znowu brzydka pogoda a skarbek kaszle i ma wielki katar. Na dworze, szaro, buro, wieje i pada, wiec wybralysmy sie do Ikei z Katarzyna M. na kawke i pochodzic bo akurat jest Plundra, co oznacza specjalne znizki cen (ale nic ciekawego nie znalazlysmy). Wypilysmy po dwoch kawkach, zjadlysmy jogurcik z miodem, orzechami i ruskawka a Vivienek zjadl caly sloiczek owocow i ciasteczko. A oto kilka zdjec z dzisiaj:










Bylam w kaciku zabaw i byla tam tez taka dziewczynka 
ktorej mama mowila tylko po angielsku bo byla z USA i ta dziewczynka byla ode mnie tylko 3 tygodnie starsza i chciala sie ze mna bawic.  


W Ikei bylam juz wiele razy...mozna powiedziec ze jestem tam stalym bywalcem :)










Tu bylam jeszcze bardzo mala.
Tu mama mnie uczy jak sie buja na koniku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz