Mamy przygotowal duzo jedzenia bo spodziewala sie ze dziewczyny przyjda wiec duzo zostalo i nie trzeba bylo gotowac obiadu...no dla Vivienki mama i tak miala juz spaghetti z kurczaczkiem gotowe ale Vivienka i tak podjadala sobie wczesniej, troche chrupkow, troche bagietki, troche tortilli, troche parowki...wszytskiego po troche co bylo na stole.
No a dzisiaj mecz Chorwacja - Irlandia. Jest 55 minuta meczu i 3-1 dla Chorwacji, wiec wygrana juz chyba w kieszenie...no to mala Chorwatka Vivienka chyba sie cieszy, a najbardziej to nawet mama sie cieszy nawet nie tata :)
A tutaj ulubione piosenki Vivienki, uwielbia je poprostu:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz