niedziela, 10 czerwca 2012

Chorwacja do boju!!!

Dzisiaj Vivienek nie byl na spacerze a dzien byl dosc ladny. Przyszli do nas o 15.00 goscie Jolanda i Frank ale bez dziewczyn. Przniesli mamie truskawki (troche juz Vivienka juz mamie dzisiaj zjadla) tatusiowi sos orzechowy a Vivience banana ktorego tez juz zjadla.
Mamy przygotowal duzo jedzenia bo spodziewala sie ze dziewczyny przyjda wiec duzo zostalo i nie trzeba bylo gotowac obiadu...no dla Vivienki mama i tak miala juz spaghetti z kurczaczkiem gotowe ale Vivienka i tak podjadala sobie wczesniej, troche chrupkow, troche bagietki, troche tortilli, troche parowki...wszytskiego po troche co bylo na stole.
No a dzisiaj mecz Chorwacja - Irlandia. Jest 55 minuta meczu i 3-1 dla Chorwacji, wiec wygrana juz chyba w kieszenie...no to mala Chorwatka Vivienka chyba sie cieszy, a najbardziej to nawet mama sie cieszy nawet nie tata :) 




A tutaj ulubione piosenki Vivienki, uwielbia je poprostu:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz